Miesiąc temu media doniosły że podczas imprezy Euro 2012, reprezentacja Rosji w piłce nożnej, zamieszka w warszawskim hotelu Bristol. To że akurat tam, co niektórzy mogliby nazwać znamienną prowokacją, jeszcze inni ironią losu. W obecnej sytuacji politycznej takie skojarzenia mogą nasuwać się same. W każdym razie trzeba być przygotowanym na różne sytuacje, w tym na nieodpowiedzialne, niekontrolowane zachowania różnych grup i osób.

Jak wiemy każdego "dziesiątego" na Krakowskim Przedmieściu, w miesięcznicę katastrofy w Smoleńsku, odbywają się marsze z udzialem lidera opozycji. Powtarzam: można a nawet trzeba, spodziewać się prowokacji. Za Sborną do Warszawy przyjadą kibice, przedstawiciele rosyjskich specsłużb, ochrona. Atmosfera może być dość napięta. Tym bardziej że nie wiemy jak w najbliższych miesiącach będzie wyglądała np. sprawa śledztwa, przekazania dokumentów etc. Nie wiemy więc, jakie będą nastroje społeczne w czerwcu. Po ostatnich odczytach z nagrań wykonanych w Krakowskim Instytucie Ekspertyz Sądowych, może się zrobić nerwowo. Trzeba to brać pod uwagę.

Kibice jednej i drugiej drużyny nie należą do najspokojniejszych. Jak pokazał miniony czas, na Krakowskim Przedmieściu i nie tylko, dochodziło do wielu prowokacji . Wydarzenia z 11 listopada dają wiele do myślenia. Dodatkowo największa partia opozycyjna z niezrozumiałych dla mnie wzgledów, w czasie kampanii parlamentarnej, dała sie wmanewrować w "narrację" w której stała na czele buntu kiboli. Sprawę znam i wiem że bronili wolności słowa, ale łatka obrońców chuliganerii stadionowej pozostała w świadomosci społecznej. Tak właśnie, tu i teraz, działają niechętne PiSowi media. Dodatkowo prominentni członkowie tej partii poręczyli za stadionowym bandytą, tym samym ustawiając się w roli chłopca do bicia.

Marsz który będzie organizowany 10 czerwca, w czasie mistrzostw Europy w piłce nożnej, może być dobrą okazją na uwikłanie partii opozycyjnej w kolejne porachunki kibolskie. To wcale nie byłoby takie trudne. Rosjanie będą na miejscu. Podobno w większości "Nowi Ruscy" i tylko w dniu meczu (mają mieć do dyspozycji lotnisko Modlin dla swoich prywatnych samolotów), ale innego "elementu" w odpowiednim czasie i miejscu na pewno nie zabraknie. Mecz Polska-Rosja odbędzie się 12 czerwca. Może zdarzyć się tak że co bardziej krewkie osoby, przy wsparciu kiboli z całej Polski, będą chciały po marszu "zakotwiczyć" na dwa dni pod Pałacem Prezydenckim. Poszarpią się z Policją, "poleci" kilka szyb w Bristolu...  Media będą "grzały" newsa przez dłuższy czas. Jest to całkiem realny scenariusz. A obecnej władzy byłoby nawet na rękę.

Czy odpowiednie służby będą w stanie zapanować nad atmosferą na Krakowskim Przedmieściu? Czy największa partia opozycyjna, po raz kolejny uwikła się w niejasne kontakty z grupami kibolskimi? Czy lider opozycji będzie dodatkowo chroniony podczas marszu 10 czerwca 2012? Oby nie było tak że Trakt Królewski znowu będzie w centrum uwagi opinii publicznej.